środa, 2 listopada 2016

397. Pomóż Marcinowi stanąć na nogi


Szczęśliwy, 25 letni chłopak z głową pełną planów na przyszłość. Pracujący i marzący o założeniu rodziny.
Październikowy wieczór, 2012 roku zmienił wszystko.
Marcin jechał rowerem. Znaleźli go leżącego na jezdni. Nie pamięta co się stało.
Zaczęła się walka o jego życie.
Uraz mózgowo-czaszkowy, kilkumiesięczna śpiączka, niedowład kończyn górnych i dolnych. Następstwem urazu jest epilepsja (padaczka).
Na dzień dzisiejszy jest osobą przykutą do łóżka, potrzebującą całodobowej opieki i codziennej rehabilitacji.  Źródłem dochodu Marcina jest niewielka renta, której znaczna część przeznaczana jest na leki i środki higieniczne. W związku z tym sam nie jest w stanie zgromadzić funduszy potrzebnych na turnus rehabilitacyjny czy codzienną rehabilitację.

POMÓŻ MARCINOWI STANĄĆ NA NOGI!
Możesz to zrobić przekazując darowiznę:
Fundacja Avalon- Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym
Numer konta: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
W tytule wpłaty koniecznie wpisz: Chudy, 6528

oraz przekazując 1% podatku
KRS: 0000270809
cel: Chudy, 6528

Możesz również pomóc wysyłając smsa:

Za każdą nawet najmniejszą pomoc DZIĘKUJĘ!

wtorek, 5 lipca 2016

394. Daj Nam więcej czasu

Daj Nam więcej czasu

9 letni Maksio i 2 letnia Pola to rodzeństwo chorujące na śmiertelną chorobę metaboliczną jaką jest Zespół Leigha (czyt.Lija); inaczej encefalopatia martwicza. Choroba ta sprawia, że komórki ciała nie otrzymują wystarczającej liczby tlenu i obumierają. 
Długość życia z tym Zespołem wynosi od kilku miesięcy do kilku lat. W Polsce z tą chorobą żyje ok. 30 dzieci.

Do 7 roku życia nikt nie wiedział co dolega Maksowi. Wszystko wyjaśniło się dopiero po narodzinach Poli. Kilkaset ataków padaczki dziennie, kończących się reanimacją, problemy z jedzeniem i oddychaniem, w końcu pobyt na OIOM-ie, doprowadził rodziców i lekarzy do ostatecznej diagnozy – Zespół Leigha. Wtedy też wyjaśniło się dlaczego mimo sprawnego umysłu ciało Maksia stawia opór.

Dziś Maks jest uzależniony od wózka inwalidzkiego i ciągłej asysty osoby dorosłej. Gorzej jest z Polą. Dziewczynka musi być odżywiana przez PEG'a (rurkę wprowadzoną do żołądka), wymaga również pomocy ssaka, koncentratora tlenu oraz pulsoksymetru.

Nadzieja

Nadzieją dla Poli i Maksa jest lek opóźniający postęp choroby; nad którym cały czas prowadzone są eksperymentalne badania w USA. Niestety nie wiadomo czy i kiedy lek zostanie zarejestrowany. 
Trwa walka by przedłużyć dzieciom życia wszystkimi dostępnymi sposobami. 
Suplementacja (m.in. koenzymy, witaminy), rehabilitacja to koszt około 6 tysięcy miesięcznie. Aparatura wspomagająca funkcjonowanie to koszt kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Każdy z nas może przyczynić się do tego by dzieciaczki zostały z nami jak najdłużej!



Jak pomóc?
Możesz nam pomóc poprzez wpłatę: na subkonto Maksa w Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" Bank BPH S.A. 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615 Tytułem: 6945 Michalczuk Maksymilian - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Lub
Na konto Poli i Maksia w Fundacji Mam Serce Nazwa banku: Millennium Bank Numer konta: 26 1160 2202 0000 0001 6899 7325 Tytuł przelewu: Pola i Maks Michalczuk dane do wpłat z zagranicy: http://mam-serce.org/zbiorki/pola-i-maks-michalczuk/

PayPal: Polaimaks@gmail.coml
Fan page rodzeństwa
https://www.facebook.com/PolaiMaks/
(kliknij w znaczek powyżej)

Aukcje dla Poli i Maksia

(kliknij w zdjęcie powyżej)


Przyłącz się do nas i daj więcej czasu Poli i Maksiowi!!!

czwartek, 24 marca 2016

393.

























Pisanki skradły słońcu kilka złotych promieni,
teraz ich jasny blask niech Wasz dom rozpromieni.
Niech nadchodzące święta wielkanocne
przyniosą pogodę ducha,
wiele szczęścia i radości

wtorek, 15 marca 2016

392. Rafał [*]


Nie tak miało być :(
Rafale zapamiętamy Cię właśnie takiego jak na tym zdjęciu: uśmiechniętego i zarażającego radością.
Spoczywaj w spokoju [*]