Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niedowład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niedowład. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 stycznia 2014

327. 1% dla potrzebujących z powiatu gostyńskiego cz.2

Źródło: "Życie Gostynia" Nr 4 24 stycznia 2014, artykuł i opracowanie Pani Dorota Jańczak oraz www.zycie-gostynia.pl

732 606, 20 zł w ramach 1% przekazali w 2013 roku mieszkańcy powiatu gostyńskiego na rzecz organizacji pożytku publicznego. 

Eryk Wołodźko
Eryk Wołodźko z Pogorzeli cierpi na dziecięce porażenie mózgowe, które wykryto u niego kilka miesięcy po urodzeniu. Chłopak jest sparaliżowany. Nie może mówić i chodzić. Jednak jest w pełni świadomy tego, co się wokół niego dzieje. Należy do Towarzystwa Osób Niepełnosprawnych w Pogorzeli. Cały czas poddawany jest zabiegom rehabilitacyjnym. Jednak potrzebne są na to pieniądze. - 1% to niby niewiele, ale uwierzcie, że dla Eryka to bardzo dużo - mówi Żaneta Wołodźko, mama chłopca. Jeśli chcesz wesprzeć Eryka, przy wypełnianiu zeznania podatkowego, koniecznie pamiętaj o kilku ważnych rzeczach. W odpowiedniej rubryce wpisz numer KRS: 0000 186 434 z dopiskiem: „darowizna na leczenie i rehabilitację Eryka Wołodźko 73/W”.

Julka Mikołajczak
Julka Mikołajczak z Gostynia ma 4 lata. W ostatnim czasie ludzie dobrych serc zorganizowali akcję, podczas której na szeroką zbierali pieniądze na kosztowne urządzenie, dzięki któremu dziewczynka będzie mogła porozumiewać się ze światem. Udało się! Jednak to nie koniec wydatków. Pieniądze nadal są potrzebne na chociażby oprogramowanie i środki higieniczne. Przypomnijmy, że Julka urodziła się z rdzeniowym zanikiem mięśni. - Ta okrutna choroba sprawia, że nie może samodzielnie się poruszać a nawet oddychać. Pomimo tego, że Julcia nie będzie biegać i bawić się jak inne dzieci, jednego jej nie brakuje – radości życia i wielkiej ciekawości świata - tłumaczą Weronika i Damian, rodzice Julki.Mamy szansę pomóc dziewczynce. Należy wpisać nr KRS: 0000037904 z dopiskiem: „na pomoc i ochronę zdrowia Julki Mikołajczak 7312”.

Daniel Kubiak
Daniel Kubiak z Pudliszek w tym roku skończy 16 lat. Chłopak urodził się z dziecięcym porażeniem mózgowym. To spowodowało u niego niedowład spastyczny czterokończynowy. Wymaga stałego leczenia i rehabilitacji ogólnorozwojowej. Daniel ma wadę wzroku – astygmatyzm, co utrudnia mu naukę i samodzielne poruszanie bez opiekuna. - Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje rehabilitacji syna. Dlatego prosimy o pomoc. Wspaniałe jest to, że Daniel od urodzenia walczy z chorobą i nie daje się jej pokonać się - stwierdza mama chłopca. Można pomóc Danielowi. Wystarczy przekazać odpis 1% podatku dochodowego na jego subkonto. W zeznaniu podatkowym należy wpisać nr KRS 0000050135, koniecznie z dopiskiem - "SYNEK".

Oskar Kaczmarek

Oskar Kaczmarek z Pasierb, gmina Pępowo ma 8 lat. Chodzi do szkoły w Skoraszewicach. Urodził się z rozszczepem kręgosłupa - przepukliną oponowo rdzeniową i wodogłowiem, czego następstwem jest niedowład kończyn dolnych. Jest po wielu poważnych operacjach. Robi postępy w rehabilitacji. - Coraz lepiej chodzi. Gdyby nie ćwiczył, byłoby gorzej - przekonuje mama chłopca. Regularnie musi korzystać z pomocy urologa, nefrologa, neurologa, neurochirurga, ortopedy i rehabilitanta. - Oskar bardzo lubi sport ,najbardziej piłkę nożną marzy aby kiedyś w nią zagrać. Mamy nadzieję, że przyjdzie czas, gdy to nastąpi - dodaje mama. W tym roku rodziców Oskara czeka dodatkowy wydatek - nowy wózek, który kosztuje 7 tys. zł. Można pomóc, wpisując w odpowiedniej rubryce nr KRS 0000037904. Koniecznie należy dopisać: 7649 Kaczmarek Oskar.











poniedziałek, 18 czerwca 2012

150. Pomoc Dla Załucza


Witamy

Jesteśmy grupą wolontariuszy, którzy we wrześniu 2010 r. mieli okazję pracować u boku ukraińskich wolontariuszy z dziećmi niepełnosprawnymi z sierocińca w Załuczu. Będąc pod wrażeniem ogromu potrzeb i jednocześnie poświęcenia wielu ludzi, postanowiliśmy stworzyć tę stronę, by przez nią szukać wsparcia.
Potrzeby są bardzo wielkie: pampersy, ubranka, odżywki, soki, a przede wszystkim ludzie do opieki. Zapraszamy do obejrzenia video i zdjęć.

Źródło: http://www.pomocdlazalucza.pl



Pomoc dla dzieci niepełnosprawnych z Załucza na Ukrainie.


O nas



 




W państwowym domu dziecka w Załuczu przebywa ok. 130 dzieci w różnym wieku. Są tam osoby z zespołem Down'a, dziecięcym porażeniem mózgowym, różnego rodzaju defektami spowodowanymi awarią w Czernobylu.
Pierwszy proboszcz miejscowej parafii, ks. Jan Radoń, "odkrył" to miejsce, całkowicie zamknięte dla postronnych osób. Było i jest łaską Boga, że dyrekcja zakładu zgodziła się na wejście i poznanie, w jakich warunkach przebywają dzieci. Dzięki wielkiej pomocy wielu ludzi udało się w znaczący sposób poprawić warunki bytowe w sierocińcu. Obecnie pracuje tam 8 wolontariuszy, którzy swoją ofiarną pracą pomagają dzieciom, uczą je podstawowych umiejętności i koordynują rozdzielanie pomocy humanitarnej.
Problemów jest wiele. Z całą pewnością jednym z nich jest niedostateczne wsparcie materialne. Następną sprawą jest ciągła praca nad zmianą mentalności ludzi, dla których osoby niepełnosprawne są "karą od Boga" i należy je izolować. Dlatego każda pomoc, również materialna, jest wielkim świadectwem dla miejscowych ludzi, do których chyba pomału dociera, że ta pomoc jest bezinteresowna i wypływa z potrzeby serca.


Niektóre z około 130 dzieci

  Alosza
 

  Chłopiec około 7 lat, choruje na porażenie mózgowe, ma niedowład lewej rączki i nóżki.

 




Dasza- 4 latka, ma sparaliżowane nóżki, prze wesoła dziewczynka.






 
Igor- około 8 lat, choruje na padaczkę, większość czasu musi spędzać przywiązany do ściany.







Sasza- dziewczynka z zespołem Downa







Ania- 6 lat, zatrzymał się jej rozwój, waży tyle, co dziecko 1,5 roczne, potrzebuje ciągle odżywek i witamin.







Wowa- 3 lata, często jest związany w kaftanie, gdyż ciągle trzyma rączkę w ustach.







Stefanek- 4 lata, nie chodzi i nie mówi.





Jak pomóc? 

Wolontariusze

Sposoby pomocy

Przede wszystkim potrzebna jest pomoc finansowa. Dzięki pomocy sponsorów, ośmioro wolontariuszy pracuje 4 dni w tygodniu po 8 godzin opiekując się, myjąc, karmiąc i przebierając dzieci. Ksiądz Grzegorz - kolejny proboszcz zaangażowany w pomoc sierocińcu - wypłaca im co miesiąc 100 euro, by mogły utrzymać się. Co miesiąc potrzebne są też środki na pampersy i soki, gdyż z funduszy sierocińca nie ma na to środków. Co najmniej raz w roku próbujemy zorganizować dzieciom wyjazd w góry do sanatorium, by mogły nabrać sił. Koszt takiego wyjazdu na 5 dni dla 30 dzieci wynosi około 2000 euro.
Jeśli chciałbyś wesprzeć dzieci z Załucza jakąkolwiek kwotą, serdecznie zapraszamy do przelewu przez Paypala.
Pomocne będą także wszelkie używane ubranka, środki kosmetyczne oraz zabawki.


Jak pomóc? 

Wsparcie

Wszystkie pieniądze z dotacji są przekazywane na pomoc dzieciom z Załucza. Osoba odpowiedzialna za rozdysponowanie pomocy: ksiądz Grzegorz Ząbek, Zabłotów ul. Młyńska 2, Iwano-frankowska oblast, telefon jak wyżej.

Przelew bankowy: Diecezja Rzeszowska, Rzeszów, ul. Zamkowa 4,
Konto: 56 1020 4391 0000 6202 0078 3092
Tytuł przelewu: Pomoc dla dzieci z Załucza
Lub przez Paypal:

 

ksiądz Grzegorz Ząbek

kontakt@pomocdlazalucza.pl
+38 067 395 13 69 (Ukraina)

wolontariusz Tomek

+48 502 703 602 (Polska)




Większość dzieci spędza dzień w łóżeczkach.
 
 Brakuje osób do opieki, często na 30 dzieci są dwie salowe.
 
 Niektóre dzieci muszą być związywane dla bezpieczeństwa.
 

Grupa starszych dziewczyn.

 
Wowa- musi być w kaftaniku gdyż obgryza sobie rączki. 
 
Golenie starszych chłopców.
 
Wolontariuszka Natasza- codzienne mycie, ubieranie i zakładanie pampersów.
 
Sławek, Igor, Wasia i Andrej- starsi często opiekują się młodszymi chłopcami.
30 dzieci dzięki sponsorom może spędzić 5 dni w sanatorium w Jabłonicy w Karpatach.
 
Dla większości to jedyny czas kiedy mogą spać w normalnych pościelach zamiast okratowanych kojców.

Sanatorium w Jabłonicy: Dasza z wolontariuszką Oksaną.
 
Sanatorium w Jabłonicy: Sasza i Bogdanka.