Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamartwica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamartwica. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 stycznia 2014

328.1% dla potrzebujących z powiatu gostyńskiego cz.3

Źródło: "Życie Gostynia" Nr 4 24 stycznia 2014, artykuł i opracowanie Pani Dorota Jańczak oraz www.zycie-gostynia.pl

732 606, 20 zł w ramach 1% przekazali w 2013 roku mieszkańcy powiatu gostyńskiego na rzecz organizacji pożytku publicznego. 

Adaś Bartkowiak
Adaś Bartkowiak z Bodzewa, gmina Piaski ma 6 lat. Urodził się jako wcześniak, w 30 tygodniuciąży w zamartwicy. Rozpoznano u niego mózgowe porażenie dziecięce: postać połowiczą obustronną, dysplazję oskrzelowo-płucną. Potrzebuje pieniędzy na długotrwałe i kosztowne leczenie. W miarę możliwości wyjeżdża na turnusy rehabilitacyjne. Od lipca ubiegłego roku chodzi. - Zrobił niesamowity postęp. Obecnie jest rehabilitowany w szkole w Bodzewie. Mamy możliwość wyjechania na turnus, ale wszystko zależy od stanu zdrowia Adasia. Przed nami usunięcie migdałów. Synek ciągle łapie choroby. Ma problemy z odpornością - mówi Elżbieta Bartkowiak. Jeśli chciałbyś pomóc Adasiowi, w odpowiednim miejscu w zeznaniu podatkowym, wpisz nr KRS: 0000037904. Ważne, by w rubryce „informacje uzupełniające, cel 1%” znalazł się zapis: Bartkowiak Adam 7124.

Wojtek Napierała

Wojtek Napierała z Gostynia ma 8 lat. Jest chory na dziecięce porażenie mózgowe czterokończynowe spastyczne znacznego stopnia. Wymaga stałej i intensywnej rehabilitacji, która da mu nadzieję na lepszą przyszłość, aby kiedyś mógł stanąć na własnych nóżkach. Aby wspomóc chłopca, należy 1% z podatku PIT na nr KRS 0000037904. Koniecznie trzeba dopisać: dla Wojtka Napierały nr 4703.

Zachariasz Harendarz

Zachariasz Harendarz mieszka w Rokosowie, gmina Poniec. Ma pięć i pół roku. Urodził się z przepukliną oponowo-rdzeniową i wodogłowiem. Zdiagnozowano u niego również wiotkość kończyn dolnych oraz pęcherz neurogenny. Przeszedł wiele operacji. Korzysta z pomocy specjalistów: okulisty, neurochirurga, neurologa i rehabilitanta. Aby pomóc Zachariaszkowi należy wpisać nr KRS: 0000050135 i hasło: Zachariasz.

piątek, 31 maja 2013

282. Wikunia- mała Śpiąca Królewna

Źródło: https://www.facebook.com/pages/%C5%9Api%C4%85ca-Kr%C3%B3lewna/153696104804356


 Wiktoria urodziła się 3 marca tego roku w stanie ciężkiej zamartwicy. Udało się przywrócić dziewczynkę do życia, ale jej mózg został silnie niedotleniony. W drugiej dobie po porodzie mała miała wylew w wyniku czego ma wodogłowie powylewowe. Wiki pozostaje w naturalnej śpiączce, z której pomalutku się wybudza. Zaczęła też już samodzielnie oddychać. Jest po zabiegu tracheotomii i po operacji podnoszenia żołądka. 
Kazde wsparcie będzie dla nas bardzo cenne.
Pozdrawiamy Was.



Moi Drodzy.
Jeśli ktoś z Was chciałby nam pomóc w zbieraniu pieniążków na leczenie i rehabilitację Wiktorii to poniżej zamieszczamy nr konta:
23 8093 0000 0002 0125 3000 0010 Bank Spółdzielczy w Sokółce.
Justyna Żukowska
Koniecznie z dopiskiem:
Dla Wiktorii.

Rodzice są w trakcie załatwiania spraw w fundacji. Jak tylko Wikunia zostanie podopieczną fundacji pojawi się tutaj wiadomość.

Wikusia na fb: https://www.facebook.com/pages/%C5%9Api%C4%85ca-Kr%C3%B3lewna/153696104804356

wtorek, 15 stycznia 2013

252. Krzyś nasz mały Bohater

Źródło: http://krzyskrzyczynski.bloog.pl/




:-)Witajcie:-)
Mam na imię Krzyś, mam 3,5 roku i jestem MAŁYM, WIELKIM BOHATEREM,dzielnym i najukochańszym synusiem- przynajmniej tak ciągle moja mamusia mi mówi do uszka:)
   Zabrakło mi odrobiny szczęścia aby być zdrowym, cieszącym się z zycia dzieckiem....
@)-->-->--Poznajcie naszą historie...@)-->-->--
  12.07 2008r. to dzień , który odmienił nasze życie a właściwe przewrócił je do góry nogami, dzień narodzin naszego synka... Upragnionego chłopca w naszej rodzinie.... niestety nie tak go sobie wyobrażaliśmy i nie tak miał wyglądać....
  Krzyś przyszedł na świat o 22, po ciężkim porodzie, lecz jego pierwsze minuty na tym świecie okazały sie walką o pierwszy oddech...Krzyś urodził sie w ciężkiej zamartwicy, z punktacją 0/1/3 w skali Apgar...
   Pierwsze miesiace przebywał na Oddziale Intensywnej Terapii w Szpitalu im.Marii Konopnickiej w Łodzi. Tam lekarze dwoili sie i troili aby uratować naszego synka. Udało sie... lecz pewnych rzeczy nie dało sie uniknąc...
  Diagnoza: encefalopatia niedokrwienno-niedotlenieniowa, zanik nerwów wzrokowych obu oczu, głeboki niedosłuch, karmienie przez sonde- brak odruchu ssania...
  Ale cieszymy sie ze żyje, nic innego sie nie liczy...
  W pazdzierniku, wrócilismy do domku, na szczęście nie jesteśmy sami, zostaliśmy przyjęci pod skrzydła wspaniałych ludzi, Hospicjum dla Dzieci Ziemi Łodzkiej,to oni zaopatrzyli nas w cały ten niezbedny sprzęt, bez którego nie moglibysmy funkcjonowac w domowych warunkach(ssak, inhalator, koncetrator tlenu, pompa do karmienia).
   Niestety choroba nie dawała za wygraną,ciągłe pobyty w szpitalu,problemy z oddychaniem...najpierw PEG( sonda dożolądkowa) potem rurka tracheostomijna, z ktorą tak ciężko było nam sie pogodzić,lecz która okazała sie zbawienna i która pozwala teraz Krzysiowi przebywać w domku z rodziną.
 Stan Krzysia nie poprawił sie, nie chodzi nie siedzi nie potrafi samodzielnie jeść, ciągle łapie jakieś infekcje, jest jednak naszym bohaterem, nie poddał się mimo ze diagnozy lekarzy były miazdżące...miał nie dozyc roku.Póki co jest z nami a to jest dla nas najważniejsze...
  Krzysio wymaga stałej, 24 godzinnej opieki, bardzo czesto w nocy... trzeba go odssysac, przekładać a czasami poprostu przytulic...lecz cieszymy sie z kazdego wspólnego dnia, doceniamy wszystkie maleńkie rzeczy takie jak podnoszenie głowy podczas rehabilitacji, takie ktore dla innych sa normalnością. Całe nasze życie jest podporzadkowane Jemu i choc czasami juz nie mam sił i padam ze zmęczenia, kiedy spojrze na niego, wiem że muszę dać radę, bo on się nie poddał to i ja nie moge...

Mój syn jest bardzo chory, nic juz tego nie zmieni i nie pozostaje mi nic innego jak zając sie nim najlepiej jak potrafię, bo wiem ze nie moge sie załamywac, wiele sie nauczyłam i wiele doświadczyłam i jego choroba nie pojdzie na marne....Uwazam ze w każdym złym doświadczeniu trzeba znalezc i dobre strony...Ja znalazłam, bo przez chorobe Krzysia poznałam duzo wspaniałych osób, które często poświecaja nam wiele uwagi a czasami nawet swój cenny wolny czas, choc nie muszą tego robić...
Niezwykłe mamy, niezwykłych dzieci, na ktore zawsze mozna liczyc...
I świadomosc ze nie jestem sama, to ona dodaje mi sił:)


PRZEKAZ NAM SWÓJ 1% PODATKU.

W deklaracji PIT wpisz: Fundacja JAŚ i MAŁGOSIA
numer KRS 0000127075 z dopiskiem
#195 KRZYSZTOF KRZYCZYŃSKi




Kliknij by powiększyć!
Potrzebna kazda pomoc, porzebujemy, kaszki, chusteczki,pieluszki roz.6 kosmetyki do pielegnacji.


KONTAKT DO MAMY KRZYSIA
503073790
beatka2711@o2.pl

środa, 5 grudnia 2012

235. Wielkie kroki małego człowieka

 
 
 
 
Prośba o pomoc dla Fabianka

Fabian urodził się w 35 tygodniu ciąży przez cesarskie ciecie, trzy-krotnie owinięty pępowiną wokół szyji, w ciężkiej zamartwicy, z 1 punktem w skali Agar. Od razu został zaintubowany. Aby zminimalizować skutki niedotlenienia mózgu poddany został hipotermii metoda Coll-Cap. Nastąpił u niego całkowity zanik odruchu ssania i połykania. Karmiony jest sondą. W badaniu MR głowy stwierdzono znaczny uogólniony zanik korowo podkorowy, zmiany niedokrwienne w obu półkulach. W wieku 3,5 miesiąca z powodu dysmorfii twarzoczaszki ( podejrzenie sekwencji Pierre- Robin) i zaburzeń oddychania wykonano zabieg tracheotomii.
Badanie potencjałów wzrokowych wykazało zachowane przewodzenie nerwowe ale znacznie spowolnione. Fabian nie skupia wzroku na przedmiotach, nie wodzi oczami, nie trzyma główki. Ma wzmożone napięcie mięśniowe w kończynach górnych, tułów natomiast jest wiotki. Jego rozwój psychoruchowy jest opóźniony. Wymaga stałej i intensywnej rehabilitacji ruchowej, logopedycznej i okulistycznej oraz opieki gastrologicznej.
Koszty rehabilitacji, leków, środków opatrunkowych SA ogromne i w znacznym stopniu przewyższają możliwości finansowe naszej rodziny. Zatem prosimy o wsparcie, które pomoże nam w intensywnej rehabilitacji Fabiana.

Przekaż nam swój 1% podatku
Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym SŁONECZKO
KRS 0000186434
z dopiskiem 41/A Andrzejewski Fabian
Wpłaty indywidualne prosimy kierować
Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym SŁONECZKO
Stawnica 33 77-400 Złotów
Spółdzielczy Bank Ludowy w Zakrzewie oddział Złotów
89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
z dopiskiem 41/A Andrzejewski Fabian

Kontakt z Panią Elą mamą Fabianka: mala_1919@poczta.fm
 

sobota, 10 listopada 2012

216. Ewunia Pachulska

Źródło: http://ewapachulska.pl/home/

Historia Ewuni

Ewa urodziła się 16 grudnia 2009 w 39 tygodniu ciąży (w ICZMP w Łodzi). Z wagą 3650 g i długoscią 61 cm.
Do momentu porodu była całkiem zdrowa.
Urodziła się w ciężkiej zamartwicy z dużym niedotlenieniem i niedokrwieniem mózgu. Apgar 0/0/2/4.

pierwszy dzień życia Ewy (16.12.2009)
Wg skali apgar oceniany jest stan noworodka. Zazwyczaj dzieci mają 8-10 pkt. apgar

– Ewa miała
0 pkt. w pierwszej minucie
0 pkt. w 3 minucie życia; (czyli urodziła się martwa, nie dawała
żadnych oznak życia – była wiotka, blada, nie
biło serduszko, nie oddychała)
2 pkt. w piątej minucie życia (za bicie serduszka)
4 pkt. w 10 minucie (za bicie serduszka i prawidłowy kolor skóry)

Lekarze walczyli o jej Życie. Ponad miesiąc spędziła na oddziale neonatologii i patologii noworodka w ICZMP w Łodzi. Ewa od urodzenia nie miała odruchu ssania i połykania. Miała ślinotoki, co chwilę pielęgniarki ją odsysały z wydzieliny… W dziennych sprawozdaniach dokumentacji Ewy są zapisy: „stan bardzo ciężki”, „stan ciężki”…. Jedni lekarze przygotowywali nas na najgorsze… a inni mówili, że jak przeżyje to będzie dzieckiem leżącym… . My tylko płakaliśmy i modliliśmy, żeby był to sen….

w 4 dobie życia (19.12.2009)
Ewa miała zastosowane selektywne chłodzenie mózgu – jest to jedyna metoda, która ratuje dzieci przy niedotlenieniu okołoporodowym. Jednak niedotlenienie było aż tak długie, że doszło do bardzo dużych, nieodwracalnych uszkodzeń w mózgu Ewci.

Ewę wypisali ze szpitala 18 stycznia 2010 r. Od razu objęło nas opieką hospicjum – GAJUSZ, (opieka lekarska i pielęgniarska 24 h na dobę). Ewę ze szpitala przywiozło pogotowie; nie mogliśmy przyjechać z dzieckiem samochodem do domu, tak jak to robią inni szczęśliwi rodzice. My się baliśmy… czy damy radę!. W szpitalu przeszliśmy szkolenia z zakładania sondy (przez nos, buzię do żołądka), odsysania itp…. Można powiedzieć, że teraz jesteśmy specjalistami w tej dziedzinie…. Człowiek jest w stanie się wszystkiego nauczyć… jeśli musi… my musieliśmy.

Ewa z sondą do żołądka
Ewa od 2 doby życia miała podawany lek przeciwdrgawkowy - luminal. Niestety po wyjściu ze szpitala ataki padaczki nasiliły się; neurolog dodała kolejne leki. W pewnym momencie swojego życia była aż na czterech lekach przeciwpadaczkowych: luminal, sabril, depakina i topamax.

Ewa dopiero gdy miała 3,5 tygodnia to pierwszy raz zapłakała. Myśleliśmy że już nigdy nie usłyszmy płaczu naszego dziecka, a przecież płacz u zdrowych dzieci jest pierwszym sygnałem pojawienia się na świecie… . My na ten moment czekaliśmy prawie miesiąc….

Ewa nadal nie umie sama jeść, ma problemy z łykaniem śliny. Mimo ciągłych starań nie udaje nam się tego zmienić … Niestety uszkodzenia mózgu są tak poważne, że również padło na te podstawowe funkcje życiowe. Jedzenie podawane ma poprzez gastrostomię tzw PEG – ( jest to rurka wprowadzona wprost to żołądka - dziurka w brzuszku).

Karmienie Ewy przez PEGa
Nasz maluszek nie mówi - tylko "yyyy", "eee" . Jest to bardziej takie "miączenie" niż górzenie-gaworzenie... Czy kiedyś usłyszymy "mama", "tata"...? Mamy ciągle nadzieję.....

Ewusia pięknie się śmieje - ma śliczny, promienny uśmiech. A kiedy śmieje się w głos... wszystkie smutki i troski pryskają.... ale niestety powracają...!

Ewa nie ma szczepień – tylko wymagane na gróźlicę i WZW. Neurolog nie wyraziła zgody na szczepienia z uwagi na padaczkę i zmiany neurologiczne.

w 2 m-cu życia (14.02.2010)
Ewa jest rehabilitowana od 3 tygodnia życia (jeszcze w szpitalu) metodą NTD Bobath i od 3 mc-a życia dodatkowo met. Vojty. Ewcia ma świetną rehabilitantkę - Krystynę Miszczyk-Cieślak. Krystyna posiada certyfikat z metody Vojty i ponad 20-letnie doświadczenie w rehabilitacji dzieci metodą NTD Bobath. Posiada także ukończony kurs Integracji Sensorycznej. Jest chyba (jeśli nie na pewno) najlepszą fizjoterapeutką w Łodzi. Pomaga ona nie tylko Ewie – ale także mi - dzięki Niej mam siłę do dalszej walki, ona daje mi nadzieję…. Można rzec nawet, że jest jak członek rodziny… można się wypłakać, porozmawiać… zawsze doradzi i podniesie na duchu… Złota osoba.

Ewa dzięki intensywnym ćwiczeniom robi postępy. Mimo osłabionego napięcia mięśniowego w wieku 6 m-cy zaczęła się przekręcać na boczki, zmieniać pozycję z pleców na brzuszek i odwrotnie. W wieku 12 m-cy (dokladnie 1 tydzień przed swoimi pierwszymi urodzinkami) pierwszy raz sama usiadła. W wieku 20 m-cy zaczęła czworakować i wstawać przy meblach. Nadal ma problem z kontrolą głowy, ale ma wielką motywację do poruszania się i bardzo tego chce. I mimo że ciało odmawia jej posłuszeństwa nie daje za wygraną – waleczna dziewczyna!!!

Ewa bardzo słabo widzi. Ma korowe uszkodzenie wzroku. Same oczka ma zdrowe, jednak mózg nie odbiera bodźców, które widzą oczy… ma dużą wadę – „+7,5”, „+8” dioptrii i astygmatyzm. Zalecone ma noszenie okularków….

Nasza Ewa ze względu na swoją chorobę, która w znaczym stopniu opóźnia Jej rozwój psychoruchowy, wymaga stałej i intensywnej rehabilitacji usprawniającej.

Prywatna rehabilitacja domowa – koszt 1500 zł m-cznie (NFZ oferuje rehabilitacje raz w tygodniu w poradni rehabilitacyjnej, gdzie przeważnie na jednej sali ćwiczy conajmniej troje dzieci. Ewa po każdej takiej wizycie na ćwiczeniach ponad miesiąc chorowała. Dlatego musieliśmy zrezygnować z rehabilitacji NFZ (a propos 30 minutowej).

Oprócz stałej rehabilitacji w miejscu zamieszkania wskazane jest, aby Ewunia uczestniczyła w specjalnym programie leczniczo-rehabilitacyjnym w formie dwutygodniowych turnusów, gdzie byłaby poddawana intensywnemu usprawnianiu w formie różnorakich zajęć terapeutycznych tj. kinezyterapia, hipoterapia, terapia zajęciowa, ćwieczenia w wodzie, zajęcia logopedyczne, terapia cranio-sacrale, rotor, refleksoterapia, zajęcia wg Sherborne, dogoterapia. Koszt takich turnusów to ok. 4300zł ... 8500zł

Od 8 miesiąca życia Ewy - stosujemy kosztowną kurację aminokwasami – koszt miesięczny ok. 800 zł.

W maju 2011 r. rozpoczęłam z Ewą terapię zwaną MIKROPLARYZACJĄ. Jest to nowa metoda leczenia mózgu. Zajmuje sie tym jeden neurolog w Polsce - w Fundacji "Promyk Słońca" we Wrocławiu. (Jedna seria zabiegów to koszt 600 zł).

Może uda się w 2013 r. zrealizować DELFINOTERAPIĘ w Turcji (koszt ok 20 tys. terapia, przelot, pobyt) lub na Krymie (dwutygodniowy pobyt).

W kolejnych latach szansą mogą być komórki macierzyste. Koszt takiego przeszczepu to ok. 100 tys zł - klinika w Chinach.

Kwoty te strasznie przekraczają możliwości finansowe naszej rodziny; dlatego ufając w Państwa dobroć zwracamy się z prośbą o pomoc.
Ewa z rodzicami
Każda złotówka to dla nas bardzo wiele.
Każda złotówka to dla Ewuni szansą na lepsze jutro...

Ewa w parku

 1 % dla Ewuni

KRS 0000037904

W rubryce „Cel szczegółowy 1%” koniecznie należy wpisać

10133 PACHULSKA EWA MARIA

 
Jak możesz pomóc Ewuni

  • przekazując 1 % podatku
  • przekazując darowiznę na subkonto Ewy fundacji
  • przekazująć niepotrzebne przedmioty na aukcje charytatywne Ewy
  • uczestnicząc w aukcjach charytatywnych Ewy na allegro
  • informując rodzinę i znajomych o możliwości przekazania 1% podatku na leczenie Ewy
  • pomagając w drukowaniu ulotek i apeli o Ewie
  • Potrzebne są także przedmioty codziennego użytku. Przygotowaliśmy listę niezbędnych rzeczy - poniżej.
    Jeśli ktoś z Was chciałby pomóc, dokonując ich zakupu, BĘDZIEMY OGROMNIE WDZIĘCZNI.
    (Umówimy się na odbiór/przesyłkę - w razie zainteresowania taką formą pomocy, prosimy o maila).

    • pampersy - używamy pampersów firmy Pampers rozmiar 5, ale oczywiście mogą być każde w przedziale 10-20kg
    • patyczki do uszu dla dzieci z ogranicznikiem
    • chusteczki nawilżające
    • kopresy włókninowe 7,5x7,5 cm
    • gaziki nitkowe 7,5x7,5 cm
    • strzykawki 5ml i 20ml
    • płyn do kąpieli Balneum lub Oilatum
    • pasta do zębów dla dzieci Elmex
    • krem sudocrem
    • płyn do płukania jamy ustnej Baikadent
    • Octenisept spray na rany
    • woda morska do nosa dla dzieci i niemowląt DISNEMAR
    • chusteczki higieniczne, papiery kuchenne
    • Eay Q – suplement diety
    • Bioaron C – syrop
    • plastry poropoor
  • Ewunia przeszła więcej niż niejeden dorosły człowiek przez całe swoje życie. Postępy jakie zrobiła do tej pory można nazwać cudem. Wypisano Ewę z hospicjum i każdego dnia walczy o samodzielność. Dzięki ogromnej pomocy ludzi o dobrym sercu możemy pozwolić sobie na leczenie które przekraczało nasze możliwości finansowe, intensywną rehabilitację i sprzęt medyczny.
     
    Jeśli chcesz zostawić nam wiadomość, napisz do nas e-mail
    mama Ewy - izapach@o2.pl
    tata Ewy - jacekpa@o2.pl
     

     

    sobota, 16 czerwca 2012

    149. dzielny Franek

    Źródło: http://dzielnyfranek.blogspot.com/



    dzielny Franek
    Franulkowa mama pisze:

     Na imię mam Agnieszka. Jestem mamą cudnej córeczki, Natalki (ur. 1.11.2000), dzielnego krasnala, Frania (ur. 7.08.2009) i żoną całkiem fajnego Radka. Franio urodził sie w ciężkiej zamartwicy w 30 tyg. ciąży. Ważył 1 kg. Początek jego życia był bardzo trudny - 2 miesiące pod respiratorem, wylewy dokomorowe, drgawki, zaburzenia metaboliczne, 6 transfuzji, przyklejenie siatkówki laserem - długo by jeszcze można wyliczać. Dlatego krasnalek potrzebuje pomocy.



    Jak pomóc Franiowi?

    Jeśli zechcą Państwo wspomóc nas w terapiach i leczeniu Frania, możecie Państwo 
    - dokonać wpłaty na konto Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą", której podopiecznym jest synek
    Bank BPH S.A.
    61 1060 0076 0000 3310 0018 2660
    tytułem: 10684 Kossowski Franciszek darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

    - wziąć udział w aukcjach charytatywnych Allegro na rzecz Frania

     http://allegro.pl/listing.php/user?us_id=19263495



     Rodzice Franusia sprzedają swój dom:


    Sprzedajemy nasz dom

    Pomóżcie nam rozpowszechnić informację o sprzedaży naszego domu.
    Francik nie ma całego czasu tego świata. Każdy miesiąc jest dla niego ogromnie ważny. Im szybciej uda nam się sprzedać dom, tym szybciej będziemy mogli zapewnić krasnalkowi właściwą pomoc.

    Utworzyłam stronę na blogspocie, gdzie są zawarte podstawowe informacje o naszym domu.


    Wierzymy, że się uda.
    Ba...jest w nas huraoptymistyczna wiara w to, że się SZYBKO uda;-)

    Będziemy Wam ogromnie wdzięczni za pomoc w rozpowszechnianiu informacji - na FB, NK, Waszych blogach. Kolejny raz prosimy Was o pomoc.
    Dziękujemy

    Kontakt mailowy z mamą Frania

    dzielny.franek@gmail.com