wtorek, 11 września 2012

181. Janusz Korwin-Mikke w "Tomasz Lis na żywo" -10.09.12- o paraolimpijczykach







Osobiście jestem strasznie oburzona nienormalnymi moim zdaniem wypowiedziami p. Mikke. Wszyscy jego bliscy po wysłuchaniu jego wypowiedzi powinni wiedzieć co zrobić z nim gdyby (czego mu absolutnie nie życzę) uległ wypadkowi i stał się niepełosprawny. Zamknąć w czterech ścianach, nie pokazywać na światło dzienne! Porównanie osoby niepełnosprawnej czy chorej do kobiety z pryszczem na twarzy jest żałosne i śmieszne! Na p.Janusza pytanie odpowiedziałabym "Tak chodzę z pryszczem na twarzy i w ogóle go nie kryję" i to co powiedziałabym było by prawdą.
Czy niepełnosprawni, chorzy prosili się o chorobę? Prosili się o niepełnosprawność? Bardzo w to wątpie! Pan Janusz chciał zrobić wielki szum wokół swojej osoby, zdobyć większą popularność i zdobyć większą ilość wejść na bloga! Udało mu się znakomicie!

JKM-"Proponuje zrobić parawybory miss polonia dla brzydkich kobiet"- "drogi" Panie nie ma brzydkich kobiet, tak samo jak nie ma brzydkich ludzi, są tylko różne gusta! Nie uważam również by osoby niepełnosprawne czy chore- bez nóg, rąk, z deformacjami twarzy były brzydkie. Piękno to nie tylko wygląd zewnętrzny a wszystko to co człowiek ma w sercu, jaki ma charakter!
Przepraszam, że to powiem ale za określenianie niepełnosprawnych mianem debili osobiście napluła bym owmu panu w twarz!!! Według pana Mikke debil-(niepełnosprawny) to fachowe określenie osoby o niskiej inteligencji. Śmiać mi się chce gdy tego słucham! Przepraszam bardzo nie wiedziałam, że osoba która traci nogę w wypadku razem z nogą traci rozum i jest mniej inteligentna!
Pan Janusz miesza się w swoich "zeznaniach", raz mówi tak za chwilę odwrotnie i sam nie wie w końcu co mówi.

Brawo dla Jaśka Meli!

Przepraszam bardzo serdecznie za haos w tym poście.
 

poniedziałek, 10 września 2012

180. Leo

Źródło: http://leoblog.pl/




Leoś urodził się 16 grudnia 2010 roku z rzadką chorobę genetyczną – Zespołem Centralnej Hipowentylacji (CCHS), potocznie zwanym Klątwą Ondyny. Choroba między innymi charakteryzuje się ustawaniem czynności oddechowych podczas snu oraz upośledzeniem autonomicznego układu nerwowego. Leo, gdy tylko zasypia, musi być podłączanyprzez rurkę tracheostomijną do respiratora.
Leo wymaga bezustannego nadzoru oraz opieki - zarówno w dzień jak i w nocy, stałej rehabilitacji oraz opieki lekarskiej. Prawdopodobnie, kiedy będzie starszy, będzie możliwe wszczepienie mu stymulatora przepony, dzięki czemu uniezależni się od respiratora.
Naszym celem jest zapewnienie Leo jak najlepszego rozwoju. Odpowiednia, staranna opieka specjalistów oraz liczne ćwiczenia pozwolą mu w przyszłości uczęszczać do szkoły oraz prowadzić prawie normalne życie.
Obecnie Lew rozwija się prawidłowo, z lekkim opóźnieniem motorycznym. Siada, raczkuje, podciąga się do stania. Je wszystko i w każdej postaci. Pod względem psychologicznym nie odstaje od normy.
Edmond_20120226_104848_resize

Leohobby: książki, muzyka, jedzenie, gra w piłeczkę, zabawa z tańczącym misiem, wyrzucanie smoczka z łóżeczka, zabawa zużytymi cewnikami i własnymi stopami.


DAROWIZNY:
Leo jest podopiecznym Fundacji „Słoneczko”, gdzie ma stworzone subkonto, na które można dokonywać wpłat. Dane Fundacji
Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko"
Stawnica 33, 77-400 Złotów
www.fundacja-sloneczko.pl
Numer subkonta Leo przeznaczony na darowizny:
89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
IBAN: PL 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
SWIFT: GBW CPL PP
Z dopiskiem: „Darowizna na rzecz Leo Hueckel-Śliwińskiego 36/H”
Serdecznie dziękujemy za wszelką pomoc!



KONTAKT


Kontakt do Leorodziców:
Magda Hueckel - hueckel@gmail.com
Tomasz Śliwiński - tomasz.a.sliwinski@gmail.com
Zapisz się na Leo-newsletter:
Kliknij link Follow by email » na górze strony.
Zapraszamy na stronę Leo na Facebook'u:
Facebook Akcja Pomocy Dla Leosia

sobota, 8 września 2012

179. Fabianek

Źródło: http://fabianekosobie.blog.onet.pl/


Apel o pomoc!
Zwracam się do Państwa z prośbą o wsparcie finansowe.Dnia 27 sierpnia 2009 roku przyszedł na świat mój synek Fabian. Nic nie wakazywało na to, że urodzi się chory.Fabianek urodzil się z 3 pkt Apgar, ważył 2240, 46 cm długi z przepukliną oponowo-rdzeniową odcinka lędźwiowego kręgosłupa.W związku z czym przestał ruszać nóżkami. Na domiar tego po jakimś czasie pojawiło się wodogłowie, więc był ponownie operowany, żeby mieć
założony zbiorniczek w główce, ponieważ płyn oponowo-rdzeniowy nie był klarowny. Co jakiś czas nakłuwano główkę aby płyn wyciekał. Gdy płyn był klarowny przeprowadzono następną operację, która polegała na wymianie zbiorniczka na zastawkę komorowo-otrzewnową w główce.Przebył również operację przepuklin pachwinowych obustronnych i wodniaka prawego jądra.Po lewej stronie przepuklina była nawrotowa i kolejny raz operowana.Wykryto również epilepsję, refluks pęcherzowo-moczowy I i IV stopnia,
pęcherz neurogenny(musi być cewnikowany), zaćmę obydwu oczu ( Fabianek jest już po 4 operacjach oczu w CZDz i czekamy na kolejne ponieważ musi mieć wszczepione soczewki).
Musiałam wybierać między tatą Fabianka a samym Fabiankiem WYBRAŁAM SYNKA i zostaliśmy sami.Wzieliśmy się ostro do pracy i synek na dzień dzisiejszy robi postępy z czego jestem bardzo dumna.Muszę wspomnieć, że jestem samotną matką wychowującą jeszcze 9 letnią córkę. Nie ukrywam, że w zaistniałej sytuacji czas odgrywa bardzo dużą rolę. Fabianek potrzebuje stałej rehabilitacji, która pomoże mu w przyszłości normalnie funkcjonować w najbliższym otoczeniu. Każda matka chce dla swojego dziecka jak
najlepiej, niestety nie jestem wstanie pokryć kosztów rehabilitacji a tym samym pomóc mojemju synkowi. Z powyższą sytuacją byliśmy zmuszeni zapisać się do fundacji i prosic ludzi dobrej woli o wsparcie.
Fabianek wymaga rehabilitacji w warunkach domowych.Prywatna godzina ćwiczeń kosztuje 70 zł, prywatna półgodzinna wizyta logopedyczna 25 zł. Fabianek wymaga codziennej rehabilitacji a to przekracza moje możliwości finansowe.Zapewniam synkowi jak najczęstszy dostęp do wielu lekarzy specjalistów takich jak ortopeda,okulista,neurochirurg,neurolog,urolog i nefrolog.
Ja jako mama samotnie wychowująca Fabianka wspieram go i robie wszystko aby mu pomóc.Niestety moje możliwosci finansowe są bardzo ograniczone.Proszę o pomoc i zwracam się do wszystkich ludzi mających dobre serce i czułych na cierpienie innych o wsparcie finansowe,dzięki temu Fabianek ma szanse na lepsze jutro.Nawet najdrobniejsza wpłata z całą pewnością okaże się pomocna.
Aby powiększyć apel wystarczy kliknąć na niego!
Możesz Pomóc Mi Równiez Poprzez Tę Fundację:

FUNDACJA ,,ZŁOTOWIANKA"
ul.Wojska Polskiego 2; 77-400 Złotów
KRS: 0000308316
Nr.konta: 25 8944 0003 0002 7430 2000 0010
z dopiskiem darowizna na rzecz Fabiana Piaskowskiego-Rodzik
symbol p/7
Kontakt z mamą Fabianka:

czwartek, 6 września 2012

178. Maciuś Kowalewski

Źródło: http://www.maciekkowalewski.cba.pl/

....diagnoza lekarska nie pozostawiała cienia nadziei: "mózgowe porażenie
dziecięce pod postacią czterokończynowego niedowładu spastycznego"
- jednym słowem – roślinka..... i wielki znak zapytania..... dziś wiem, że tylko
miłość do syna, ciężka praca i wiara, że się uda oraz pomoc życzliwych ludzi
sprawia, że jest szansa by Maciej poznał życie bez wózka...
Nie odtrącajmy dzieci z wyrokiem, one mają szansę....

Drodzy Państwo!
„Powiedz mi Maciuś czy mnie kochasz? Kocham Cię mamo, kocham Cie tato, za to, że i wy mnie kochacie tak samo jak ja was kocham za to, że…”


Drodzy Państwo,
Maciuś ma obecnie 3,5 roczku. Jest dzieckiem obciążone wcześniactwem (30 tyg.), ZCKN, po przebytych krwawieniach śródmózgowych, z zaburzeniami przemian cyklu mocznikowego po przebytej hiperamonemii. Konsekwencją tak ciężkiego okresu noworodkowego jest dziecięce porażenie mózgowe z niedowładem czterokończynowym.
Maciuś od samego początku jest poddawany intensywnej rehabilitacji. Sam nie siedzi, nie pełza – jednak żyje i pragnie żyć. Cieszy się każdym nowym dniem. Mimo opóźnienia rozwojowego i upośledzenia z chęcią uczestniczy w zabiegach, jest otwarty na nowe bodźce i stymulacje dostarczane poprzez nowe formy terapii. Zaczynamy zauważać efekty tak ciężkiej i intensywnej rehabilitacji. Maciej wymaga stałej i szeroko ukierunkowanej terapii z wykorzystaniem różnych form i metod psychologiczno – pedagogicznych, ponadto musi korzystać z pomocy specjalistów różnych dziedzin medycyny i psychologii. Dzięki intensywnej rehabilitacji ma duże szanse poradzenia sobie z chorobą, ma szanse być takim jak Ty, potrafić chodzić, mówić, cieszyć się życiem.
W marcu 2012roku, miał przeprowadzony pierwszy zabieg fibrotmii, który przyniósł poprawę jego stanu fizycznego. Maciuś jest bardziej rozluźniony, potrafi więcej wykonać rączkami, zaczął wykonywać kilku sekundowe podpory, przekręcać się. Aby ułatwic Maciusiowi dalszą rehabilitację oraz możliwość samodzielnego siedzenia, konieczny jest drugi zabieg fibrotomii, planowany na początek 2013roku. Koszt tego zabiegu na dzień dzisiejszy to ok. 11 tys.zł. Nam rodzicom, na chwilę obecną jest to zbyt duży wydatek, którego nie jesteśmy w stanie sami pokryć. Dlatego też, zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc w sfinansowaniu tego zabiegu. Z okazaną dobroć i pomoc, serdecznie dziękujemy.



Z wyrazami szacunku



Ewa i Artur Kowalewscy

Wpłaty prosimy kierować na konto:

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Bank Pekao S.A. I O/Warszawa
41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
tytułem:
9996 Kowalewski Maciej darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

PIERWSZY ROCZEK ŻYCIA MACIUSIA:http://www.maciekkowalewski.cba.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=48:pierwszy-rok&catid=32:pierwszy-rok&Itemid=47

DRUGI ROCZEK ŻYCIA MACIUSIA: http://www.maciekkowalewski.cba.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=50:drugi-rok&catid=27:drugi-rok&Itemid=41

TRZECI ROK ŻYCIA MACIUSIA: http://www.maciekkowalewski.cba.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=61:trzeci-rok&catid=40:trzeci-rok&Itemid=44



KONTAKT:


Maciek Kowalewski
Łomża
Poland

e.s.kowalewska@gmail.com Ten adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. Javascript musi być włączony żeby móc go zobaczyć.
602571248

GG 4517665

poniedziałek, 3 września 2012

176. Karinka na delfinoterapii- Ukraina- Chmielnik

Źródło: http://smyki.pl/domeny/corcia.pl/karinkatorz/archiwum/2012/8/
Karolina mama Karinki pisze:
Karinka przeszła turnus delfinoterapii na Ukrainie w miejscowości Chmielnik.
W terminie 15-25 lipca.
 Moja córeczka pojechała sama z tatusiem i dziadkiem Andrzejem, któremu bardzo dziękujemy za pomoc!
 Było to nasze pierwsze rozstanie, nigdy nawet jednego dnia nie spędziłyśmy z daleka od siebie. I muszę napisać, że ja przeżyłam to bardzo ciężko, ale dałyśmy radę. Wynudziłam się za wsze czasy, a teraz nie mogę się nacieszyć Karinką! Delfinoterapia odbywała się na krytym basenie. Pracowały dwa delfiny więc jednocześnie dwójka dzieci miała terapię ze swoim delfinem i terapeutą. Karince "śpiewał" delfin ZEUS, a w terapii pomagał mu DIMA, który trzymał Karinkę i dbał o jej prawidłowy przebieg. Pobyt w wodzie z delfinem trwał 15-20 minut, terapia 10-12 minut, a reszta to zabawa z delfinem. Po wyjściu z basenu dziecko miało przez pół godziny masaż całego ciała.
A jak Karinka to zniosła:
Córeczka nie bała się dużego ssaka, głaskała go, całowała a nawet LIZAŁA!! Gorzej było gdy przyszło Jej leżeć 10 minut w bezruchu czego Ona nie cierpi. Wtedy to były wrzaski na cały basen! Ale na 3 terapii Karinka wyczaiła, że może podczas leżenia plackiem na wodzie pluskać rączkami i wtedy terapeuta Dima miał przekichane. ;) Po terapii z Karinką był cały mokry i w końcu przyniósł sobie na terapię okulary. :) Każdego dnia na terapii był neurolog, który obserwował terapię. W przedostatni dzień terapii Karinka dostała stan podgorączkowy, na szczęście udało się kontynuować delfinoterapię. Lekarz zbadał ją i powiedział, że to może być skutek terapii lub napicia się wody z basenu. Żadnych innych objawów chorobowych nie miała. Po powrocie do domu temperatura ustąpiła.

Nie nastawiamy się na super efekty po pierwszej terapii, bo wszyscy mówią, że dopiero któryś raz z kolei daje większe pozytywne skutki. Ale obserwujemy. Być może za jakiś czas Karinka nas czymś zaskoczy... Teraz minimum raz w tygodniu chodzi do pani Iwonki- neurologopedy. No i oczywiście rehabilitacja i hipoterapia.

W kwietniu planujemy kontynuacje delfinoterapii jeśli pozwolą na to finanse. Jeszcze raz dziękujemy wszystkim, którzy pomogli nam zapewnić Córeczce tą terapię.

Zapraszam na fotorelację, która zapewne powie Wam więcej niż mój wpis. ;) A na samym końcu kilka filmików. :)

Niestety nie mogę kopiować z bloga Karinki (pytałam Karolinę o zgodę) dlatego przepisywałam post sama. Zdjęć również kopiować nie można dlatego wstawiam te które mam ja, resztę możecie obejrzeć na blogu Karinki.

 

Pierwsze spotkanie z Zeus i Dimą
Delfinoterapia
Głaskanie ZEUS
Zeus robi Karince papa