poniedziałek, 24 października 2011

48. Daniel Zejma

Historię Daniela poznałam przez bloga Pauli [*] http://paulapruska.blogspot.com/
Mimo, że Paulinki nie ma już z nami na ziemi to patrzy na nas z nieba a ja nadal zaglądam na jej blog i nigdy nie usunę go z ulubionych.



Daniel:

To jest Daniel. Podopieczny fundacji Light Of Hope, która wspierała Paulę.

To jest Daniel. Podopieczny fundacji Light Of Hope, która wspierała Paulę.
Daniel przebywa na leczeniu w Chinach. 

Więcej o Danielu

Daniel jest fajnym facetem, fajnym mężem i fajnym tatą.
Daniel jest chory.
Jego choroba nazywa się Desmoplatic round Small Cell tumor.

Dobra wiadomość jest taka, że widać szansę na powrót Daniela do zdrowia.
Zła wiadomość jest taka: że brakuje pieniędzy na jego leczenie w Chinach.

Pomagamy Danielowi uzbierać 150 000 zł.
Tyle na dzień dzisiejszy potrzebne jest by ruszyć z dalszym leczeniem w Chinach.
Wierzymy, że jest dużo dobrych ludzi, którzy dołączą do nas i pomogą mu w powrocie do zdrowia. Fundacja Light Of Hope i Fundacja z Uśmiechem zbierają pieniądze dla Daniela.

Co słychać u Daniela zobaczycie pod tym linkiem:
http://daniel.lifesaversblog.com/


Danielowi pomogą wpłaty na konto fundacji.
Nasza siła jest w ilości, nie w wielkości kwot!

Wpłaty przyjmowane są na konto fundacji:

86 1090 2040 0000 0001 1113 9744
z dopiskiem "dla Daniela Zejmy"
"Fundacja z Uśmiechem" 

ul. Paderewskiego 11/39

25-001 Kielce

piątek, 7 października 2011

47. Zuzanka

Z bloga Zuzi: http://zuziakasprzyk.blog.onet.pl/

Zuzi choroba rozpoczęła się pod koniec sierpnia 2009r. Objawy były dość
nietypowe: początkowo biegunka, a po tygodniu leczenia pojawił się
obrzęk twarzy, stóp i duszności. Lekarz pierwszego kontaktu skierował
nas do szpitala na szczegółowe badania.2 września Zuzia została
początkowo przyjęta na oddział gastrologiczno-hematologiczny, po kilku
godzinach mieliśmy już wstępna diagnozę, która nas powaliła na kolana.
Przewieziono nas karetką na oddział hematologiczno-onkologiczny gdzie
potwierdzono wstępną diagnozę która brzmiała jak wyrok: ostra białaczka
limfoblastyczna T-komórkowa i chłoniak śródpiersia, poza tym stwierdzono
u Zuzi powiększoną wątrobę, śledzionę, obecność płynu w jamach opłucnych
i osierdziu, a także odchylenia w układzie krzepnięcia. Rozpoczęła się
walka z chorobą, na której pokonanie specjaliści dają nam 60%.
Początkowo poddana sterydoterapii, gdzie po ośmiu dniach stwierdzono
brak reakcji, potem chemioterapia gdzie po trzech blokach nie uzyskano
remisji lekarze podjęli decyzję o zakwalifikowaniu do przeprowadzenia
przeszczepu szpiku kostnego od dawcy niespokrewnionego ( brak dawcy
rodzinnego) po uzyskaniu remisji hematologicznej . Kolejne dwa bloki
chemioterapii Zuzia bardzo ciężko zniosła, chemia pustoszyła cały
organizm, Zuzia była coraz słabsza, ale udało nam sie po prawie pięciu
miesiącach uzyskać remisję. Kilka dni temu pani ordynator przekazała nam
wspaniałą informacje: udało się znaleźć dla Zuzi niespokrewnionego dawcę
szpiku. To był najszczęśliwszy dzień podczas dotychczasowego leczenia,
bo dał nadzieję na wyleczenie ukochanej Zuzi. Córke jeszcze czekają
conajmniej trzy bloki chemioterapii. Mocno w to wierzę, że Zuzia da radę
przetrwać to cierpienie, które jej towarzyszy przy każdej chemii. Później
czeka nas przeszczep szpiku, który będzie przeprowadzany w Klinice w
Lublinie i leczenie po przeszczepowe. Przed nami jeszcze długa droga do
zdrowia, mamy nadzieję że skończy się sukcesem.
Zuzia w tej chwili zaczęła następny blok jest słaba ,niema apetytu.



Kontakt ze mną:

switalskakielce@wp.pl


Informacja z dnia 3 października 2011

Moi drodzy w moim sercu wielki żal. Dziś dowiedziałam się, że dla Zuzi w Polsce wyczerpały się wszelkie możliwe sposoby leczenia. Musimy szukać pomocy za granicą. Do tej pory nigdy Was o nic nie prosiłam, a dziś błagam jeśli jest ktoś, kto w jaki kolwiek sposób  może pomóc mojej kochanej córeczce, to błagam o pomoc. Przede wszystkim potrzebujemy kontaktu z kliniką w Niemczech, bądź innym kraju która podjęła by się dalszego leczenia Zuzi. Potrzebujemy tłumacza, który podejmie się tłumaczenia historii choroby na język niemiecki, nas niestety nie stać by za to zapłacić. Jeżeli uda nam się znaleźć klinikę w Niemczech, będę musiała Was błagać o pomoc finansową, mam nadzieje że nam pomożecie. Jesteśmy w trakcie załatwiania fundacji na ten cel. Zuzia jest tak kochanym dzieckiem, że nie zasługuje na śmierć w tak młodym wieku. Módlmy się i wspólnie działajmy, a wierzę że razem damy radę uratować Zuzię.

Zuzanko kochana jesteśmy z Tobą!!! Uda się!!!

piątek, 30 września 2011

46. Dzień Chłopaka

Wspaniałych i słonecznych dni, Słońca na błękicie, niech Ci szczęście towarzyszy przez calutkie życie... Niech Ci się spełnią wszystkie Twe pragnienia... 

Wszystkiego co najlepsze z okazji dnia chłopaka :)

wtorek, 27 września 2011

45.

Pierwsze marzenie spełnione :)

 19 września 2011

Mikołaj, 4-letni podopieczny Fundacji Mam Marzenie Pierwszym marzycielem, któremu pomógł Program Balonik jest Mikołaj, 4 letni podopieczny Fundacji Mam Marzenie, którego pragnieniem było poczuć się jak prawdziwy kierowca. Od teraz Mikołaj posiada własny, dwuosobowy samochód BMW, dzięki któremu może realizować swoją pasję.

Pani Marta, wolontariusz z Fundacji Mam Marzenie, zajmującej się spełnianiem marzeń dzieci, które cierpią nie nieuleczalne bądz zagrażające ich choroby odwiedziła w niedzielę małego Mikołaja. Otrzymał wymarzony prezent zasponsorowany przez Poomoc.pl dzięki waszym kliknięciom! Wyszli razem na podwórko, gdzie mikołaj ujrzał swój swoją niespodziankę. Na początku z lekką nieśmiałością, potem już z większą odwagą chłopiec podszedł do czarnego autka. Mała instrukcja, co i jak działa i Mikołaj jak prawdziwy kierowca zaczął jeździć swoim wymarzonym pojazdem. Ileż było radości i szczęścia z jazdy. Tu prosto, tam trzeba zaparkować a potem jeszcze jazda do tyłu. Różne kombinacje, raz szybciej a raz wolniej, Mikołaj jeździł i jeździł. Paliwo się skończyło i było trzeba zatankować. Jak na początkowego kierowcę, było trzeba też i trochę odpocząć. W tym czasie została zaproszona na podwórko przyjaciółka Mikołaja, by mogli razem pojeździć. Wspólna jazda ucieszyła naszego Marzyciela jeszcze bardziej. Chłopczyk z wielka radością obserwował jak zgromadzeni na podwórku koledzy interesowali się jego nowym samochodem.

Spełnione marzenia zmotywowało nas jeszcze bardziej do działania !

W najbliższych dniach wracamy z nową edycją i klikamy dalej :)
Oficjalna relacja oraz więcej zdjęć z odwiedzin u Mikołaja dostępne tutaj

Dziękujemy wam wszystkim !!!! :)

wtorek, 6 września 2011

44. Marcelinka zwana Cysią

Marcelinkę poznałam poprzez aukcje charytatywne dla niej. Wylicytowałam śliczną sarenkę która do dzisiaj stoi w moim domu. Znalazłam blog Cysi, jej stronkę i czytałam, czytałam. Mała, wielka bohaterka. Krótko przed świętami Bożego Narodzenia spotkała mnie wyjątkowa niespodzianka. Piękna karteczka z życzeniami ze zdjęciem Marcelinki i całej jej rodziny.
Z bloga Marcelinki:
http://marcelina-jaworska.bloog.pl/?ticaid=6cf9e
Bardzo proszę o rozpowszechnienie tego apelu gdyż nie mam już funduszy na rehabilitację domową, zalegam z zapłatą już za 7 godz. a terapeuci twierdzą, że terapia w basenie będzie wpływać na Marcelinkę bardzo korzystnie. Obecnie powinnam wydawać na te domowe 560zł, z basenem (jeden tygodniowo) to koszt 1120zł. Konto w Fundacji Marcelinki jest puste - dziękuję Panu Marcinowi za comiesięczne wpłaty na rzecz Cysi!




piątek, 2 września 2011

43. Odeszła [*]

Nie mogę sobie z tym poradzić, nie wierzę. Odeszła nasza kochana Paula Pruska. Nasza cudowna bohaterka. Z bloga Pauli:

czwartek, 1 września 2011


Od wczoraj wszystko na zawsze jest inaczej.


Od wczoraj wszystko na zawsze jest inaczej ponieważ parę minut po 13 Paulina odeszła.
Wiemy, że wszyscy bardzo czekaliście na znak od niej.
Nie pisała o tym jak jej stan się pogarsza bo nie chciała martwić Was wszystkich. 
Czuła Waszą obecność i dodawało jej to sił.
Dzięki temu blogowi i ludziom, których przyciągnął - czyli Wam, łatwiej jej było przetrwać trudne chwile.
Oddajemy Wam hołd za wsparcie duchowe i materialne. Ten blog jest dowodem na to, że ludzie potrafią sobie wspaniale pomagać. DZIĘKUJEMY z całego serca.
Dziękujemy wyjątkowemu zespołowi OIOM z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc Warszawie, który dał Pauli opiekę na najwyższym poziomie i poczucie bezpieczeństwa.
Teraz prosimy Was o ciszę i jakby to powiedziała Paula:
'puście światełko w jej stronę'
Składamy pokłon Pauli. Leć do swoich drzew i oceanów córeczko i siostrzyczko.
Przez łzy - mama i tata,  Marta i Jacek, Konrad i Marzenka.

Z bloga: 
http://holdys.blogspot.com/
Moi Drodzy, wiadomośc od Marty Pruskiej, siostry Pau: Pogrzeb Pauliny odbędzie się 7 września (środa) o godz. 13:00. Zaczyna się mszą w...
. Kościele Pokamedulskim w Lasku Bielańskim przy ulicy Dewajtis 5. (Jedziemy Marymoncką na Gdańsk, zaraz za Akademią Wychowania Fizycznego...
default picture

mała uliczka w prawo w głąb Lasku Bielańskiego). Mszę poprowadzi wyjątkowy ksiądz Wojtek Drozdowicz. Potem przenosimy się na Cmentarz Bródnowski...
. (wejście od ul.Odrowąża), gdzie pożegnamy Pau o godz. 14:30. Przekażcie dalej. Dzięki.

sobota, 27 sierpnia 2011

42.Petycja- WAŻNE!!!

Kochani zapoznajcie się z treścią petycji którą przesłała do mnie Emilka mama Laury:
http://www.petycje.pl/7750

Proszę przeczytajcie petycję do Minister Zdrowia i podpiszcie ją.
Została ona wystosowana w sprawie ludzi chorych na jelita. Ministerstwo chce podnieść ceny leków, tak, że nie będzie na nie stać większości chorych.
Zajmie Wam to 3 minuty. Ten czas nie zmieni nic w Waszym życiu, a w życiu wielu młodych osób TAK!
Prześlijcie link z petycją dalej!
Dzięki z góry,